Szpinak to dla wielu temat tabu. Nie je się go. Podobno jest niedobry. Tak mówią. Dzieci go nie lubią. Szpinak to kara. Paćka, breja. Ja kocham szpinak, a najbardziej kocham szpinakoladę, czyli makaron ze szpinakiem. Najlepsza jest ze świeżych liści, ale nie pogardzę też szpinakoladą z mrożonego szpinaku.

Składniki:

cebula (jedna duża)

czosnek (kilka ząbków)

szpinak 250g

makaron 200g

sól, pieprz, gałka muszkatołowa

sok z cytryny (parę kropli)

olej

opcjonalnie pomidory

Do podsmażonej na oleju cebuli dorzucamy czosnek pokrojony (nie zmiażdzony!) w cienkie, poprzeczne plastry. Czosnek smaży się szybciej niż cebula, dlatego warto dać cebuli nieco więcej czasu. Ja osobiście lubię w tym daniu cebulę lekko podsmażoną, w większych kawałkach. Po podlaniu szpinaku cebula robi się przyjemnie miękka, myślę że jej smak i konsystencja gdzieś umykałaby przy zbyt drobnym jej pokrojeniu. Po chwili dodajemy świeże, porwane liście szpinaku (dokładnie umyte!), podlewamy wodą/białym winem/sokiem pomidorowym i mieszamy, aż zmiękną i opadną. Ten moment jest zawsze przykry, bo szpinak dosłownie znika w oczach. Całość skrapiamy paroma kroplami soku z cytryny, doprawiamy pieprzem, solą i gałką muszkatołową. Do szpinakolady można dodać ćwiartki pomidorków koktajlowych (nadadzą słodki posmak) lub pomidorów bardziej kwaskowych, wtedy jednak warto zrezygnować ze skrapiania cytryną. Nigdy nie próbowałam dodawać pomidorów suszonych, ale mam wrażenie, że mogłyby się nadać (wpisać na to do list!) przy wcześniejszym ograniczeniu soli. Oczywiście świeży szpinak można zastąpić mrożonym. Świetnie smakuje z makaronem razowym.

Tagged with:
 

5 Responses to Szpinakolada czyli makaron ze szpinakiem

  1. Cezary pisze:

    szpinakolada <3

  2. nia pisze:

    szpinakolada w moim wydaniu jest mniej wyszukana,z serem-bardziej kaloryczna i sycąca.
    do szpinaku pasują sery z niebieska pleśnią-lazur,lub dla tych z większą kiesa-gorgonzola;]
    można do tego wrzucić każdy ser jaki nam został w lodowce i nie wiemy co z nim zrobić.choć ja osobiście nie cierpię słodkich serów typu ementaler czy maasdamer.
    wykorzystam pomysł z podlaniem szpinaku sokiem pomidorowym:]

    • kotkot pisze:

      myślałam, że moja ulubiona wersja jest do bólu prosta i niewyszukana ;D z dużym trudem przyszło mi spróbować dodać do szpinaku mleka kokosowego i trochę przypraw ;D co również polecam, bo wyszło świetnie. serów za to nie jadam od dzieciaka więc wskazówki ewentualnie przydadzą się dla innych czytelników ;D

  3. Ewa pisze:

    Moja z kolei ewoluowała przy pomocy lodówkowych resztek… i prócz szpinaku i cebuli, znalazły się tam również pieczarki, suszone pomidory (wedle sugestii), kapary oraz serek włoski. Miałam jeszcze kukurydzę, ale pomyślałam, że chyba nie pasuje 😀

    Podsumowując – wystarczy makaron ze szpinakiem i czosnkiem i już jest bosko <3

    • kotkot pisze:

      ja osobiście lubie bardzo połączenie szpinaku, kukurydzy i pieczarek ;D ale raczej do tortilli albo krokietów niż do makaronu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.