Pomidorowa to na polskich stołach standard, tak samo jak naleśniki. A gdyby je tak połączyć? Brzmi dziwnie, jednak wychodzi ciekawie i smacznie. W moim domu istnieją bardzo różne pomidorowe, opisywana dziś jest pomidorową mojej siostry, wyraźnie pietruszkową. Choć nie zabielamy jej śmietaną jest dość jasna i gładka w swej konsystencji.

Ciasto na naleśniki:

mąka  (szklanka)

jajo

szczypta soli

suszona pietruszka (sypnąć nią należy hojnie, ale ile, ile? tyle, żeby było jej dużo w cieście)

mleko 1/3 szklanki

woda 1/3 szklanki

duża łyżka oleju

Mieszamy składniki ciasta naleśnikowego. Ważne jest, by go nie słodzić. Smażymy niezbyt rumiane naleśniki, układamy jeden na drugim i kroimy je na szerokie pasy. Makaron naleśnikowy gotowy.

Zupa pomidorowa:

pomidory w puszce

koncentrat pomidorowy (pół słoika)

pietruszka posiekana (pęczek)

sól

pieprz czarny

posiekany ząbek czosnku

oliwa

Do zagotowanej wody dodajemy pół słoiczka koncentratu, po wymieszaniu dodajemy puszkę pomidorów.  Dodajemy oliwę, czosnek, sól, pieprz oraz pietruszkę i dokładnie miksujemy.

Warto wiedzieć, że pietruszka jest całkiem zasobnym źródłem żelaza, zawiera go więcej niż sławetny szpinak. Do tego, zawiera witaminę C, która zwiększa jego przyswajalność.

Tagged with:
 

One Response to Zupa pomidorowa niezabielana z naleśnikowym makaronem

  1. […] 1 litr soku pomidorowego (lub woda + koncentrat pomidorowy + pomidory w puszcze) […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.