Nie jest to barszcz typowo ukraiński (na który podobno też jest sporo jedynych prawdziwych przepisów). Jest to modyfikacja zwykłego barszczu na ukraińsko-podobny. Za każdym razem gdy powstaje, staje się moim śniadaniem, obiadem i kolacją, a trzeba wam wiedzieć, że ta sztuka nie udaje się nawet moim ulubionym daniom, zazwyczaj potrzebuje różnorodności. Ale nie z tym barszczem w garnku.

Składniki:

3-4 buraki średniej wielkości

puszka czerwonej fasoli

2-3 łyżki masła

4 duże łyżki śmietany do zupy 18%

1 łyżka octu

sól, pieprz czarny, cukier, majeranek

woda 2,5-3 l

Gotujemy ok. 40 minut obrane buraki w osolonej wodzie z dodatkiem łyżki cukru. Po ugotowaniu z wody (nie wylewamy jej) wyciągamy buraki i grubo tarkujemy, po czym wrzucamy ponownie do wywaru z buraków. Dodajemy do niego także fasolę. Gotując zupę na małym ogniu dodajemy łyżkę octu, pieprz czarny, sól. Do głębokiej miseczki odlewamy łyżkę wazową gorącego wywaru i dodajemy do tego masło oraz śmietanę, po czym miksujemy to do uzyskania jednolitej, malinowej masy. Zmiksowaną masę powoli wlewamy do gotującej się zupy i mieszamy łyżką. Dodajemy płaską łyżkę majeranku. Zupę można podawać z gotowanymi ziemniakami (w wersji bezglutenowej) lub drobnym makaronem bezjajecznym.

Tagged with:
 

3 Responses to Barszcz prawie ukraiński

  1. hiiiiiiiiiimen pisze:

    Dlaczego nie napisała Pani ile wody? przecież to można ugotować w 0,5l, 1 l a nawet 5l wody…

  2. Karrma pisze:

    Mój pierwszy barszcz ukraiński = Mój facet zachwycony :) PYCHA! Jedyne co zmieniłam, to dodałam nieco więcej octu, bo jedna łyżka to było dla nas stanowczo za mało :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.