Nazwa dania brzmi arabsko, przez dodatek pietruszki smakuje także nieco arabsko, a jednak jest daniem włoskim. Mi kojarzyć się będzie ze Stambułem, a więc mało włosko. Uwaga, ostre! Spajsi.

Składniki:

dwie puszki pomidorów (bądź pomidory obrane ze skórki, jednak zimą lepiej sprawdzą się puszkowane, należy sprawdzić, czy aby pomidorów nie dosładzano cukrem)

papryczka pepperoncini (lub chili lub jakaś ostra, generalnie natknęłam się na mnóstwo odmiennych zdań w tym miejscu, ale biorąc poprawkę na dostępność papryczek w sklepach nie będę upierać przy jakiejś konkretnej)

czosnek (3 ząbki)

oliwa

sól

natka pietruszki (pęczek)

Kroimy drobno czosnek oraz papryczki, palce później trzymamy z dala od oczu. Czosnek i papryczki podsmażamy na oliwie. Gdy się zarumienią dodajemy pomidory i solimy. Dodajemy świeżą natkę pietruszki. Mało odporni na ostrość mogą dodać nieco cukru dla złagodzenia smaku.  Podajemy z makaronem penne posypane świeżą pietruszką.

Tagged with:
 

2 Responses to Penne all’arrabbiata

  1. kłapo pisze:

    „Kroimy drobno czosnek oraz papryczki, palce później trzymamy z dala od oczu. Podsmażamy je na oliwie.” – wychodzi na to, że palce/oczy podsmażamy 😉
    a jak ja niepietruszkowa, to też można?
    te zdjęcia są zbyt ładne!

  2. kotkot pisze:

    zaraz to zred. 😀 z bazylią sobie zrób wtedy ale to już mniej arrabbiata 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.