Początkowo zapach rozcieranego kminu do tego stopnia nie napawał mnie entuzjazmem wobec tego dania, że połowę ziemniaków upiekłam z ziołami. Jednak nie należy się zrażać intensywnym i specyficznym zapachem kminu. Kminu, nie kminku(!), który z pieczonymi ziemniakami gra doskonale.

Składniki:

ziemniaki (najlepiej ze skórką, która to przyjemnie się przypieka)

kmin rzymski cały (nie kminek! to nie jest tylko zdrobnienie, to dwie różne przyprawy)

pieprz kolorowy ziarnisty

sól

oliwa

Piekarnik rozgrzewamy do 200°C, ustawiamy termoobieg. Ziemniaki kroimy w ćwiartki i gotujemy w osolonej wodzie ok. 10 minut. Kmin rozcieramy w moździerzu wraz z pieprzem kolorowym (czarny także się nada), roztarte mieszamy  z oliwą. Nacieramy nimi dokładnie ziemniaki. Pieczemy je w rozgrzanym piekarniku przez około pół godziny, w razie potrzeby należy je przemieszać. Potrzeba ta występuje za każdym razem, gdy mamy ochotę już je zjeść. Doskonale pasuje do nich sałata z pomidorami.

Tagged with:
 

One Response to Pieczone ziemniaki z kminem i pieprzem

  1. Cezary pisze:

    omnomomom ;d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.