Mąka amarantusowa ma przyjemny orzechowy posmak, który doskonale komponuje się z orzechami laskowymi i lodami czekoladowymi. W czasach pokoju dodawano do niego [amarantusa] miód. W czasie wojny – krew. Placki amarantowe z krwią jeńców wojennych, jedzone przy dźwiękach bębnów, dodawały męstwa wojownikom. Ja przygotowałam swoje placki z miodem, lecz jeśli komuś brakuje męstwa może spróbować rozwiązać swój problem po indiańsku.

Składniki:

mąka pszenna (3/4 szklanki)

mąka amarantusowa (1/2 szklanki)

mleko (szklanka)

miód (2 duże łyżki)

szczypta soli

trochę roztopionego masła

dwa jaja

lody czekoladowe i rozdrobnione orzechy laskowe do podania

Do roztrzepanych jaj dodajemy mleko, miód, szczyptę soli i roztopione masło, całość mieszamy. Powoli dodajemy mąki, mieszając by nie powstawały grudki.  Z powstałego ciasta smażymy placki. Podajemy posypane rozdrobionymi orzechami laskowymi i z kulką lodów czekoladowych.

A foremki do smażenia jajek nie chcą współpracować z plackami.

Tagged with:
 

4 Responses to Placki amarantusowe z lodami czekoladowymi

  1. Klauduch pisze:

    naleśnikowe love. jak już pojedziesz ze mną do tego drewnianego domku z kominkiem, to – wybacz – ale nie odpuszczę 😀

  2. kotkot pisze:

    wybaczam i popieram :D! przypomnial mi sie ten ciag slow, ktore mam ci przypomniec zeby uslyszec jakas historie, m.in. domki tam wlasnie byly 😀

  3. klaudia pisze:

    Są znakomite! przepyszne! świetna alternatywa dla zwykłych naleśników, ja podałam z dżemem truskawkowym i syropem klonowym :) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.