Sprawdzą się w nim także inne mieszanki muesli. Moje muesli zawierało suszone banany, czekoladowe kulki jak nesquiki, płatki zbożowe. Zazwyczaj muesli wcinam na sucho jak batoniki, mleka nieukrytego nie toleruje, z jogurtem muesli nie jest takie złe (z owocowym, zwykły jest przecież zbyt nabiałowy), a z kakao (mleko z kakao nie jest już straszne) zbyt mocno rozmięka. W ogóle rozmięka. Mój muesli-gust wymaga chrupkości.

Składniki:

muesli czekoladowo-bananowe z płatkami zbożowymi

mąka pszenna

mleko

szczypta soli

łyżka oleju

jajo

kilka łyżek kakao, kilka łyżek cukru

łyżeczka proszku do pieczenia

kilka kostek czekolady do podania  

Muesli kruszymy, mieszamy z pozostałymi składnikami, ciasto powinno wyjść na tyle gęste, by nie było leiste, ja swoje nakładałam (i tutaj się naszukałam co to właściwie jest) trzepaczką (podobno tak to się nazywa, zawsze tym mieszam ciasta naleśnikowe i plackowe, nigdy nie zastanawiałam się jak to się nazywa). Ciasto odstawiamy na kilkanaście minut, by płatki zmiękły (w tym wypadku to dopuszczalne), jeśli zbytnio zgęstnieje dolewamy mleka. Smażymy  z obu stron. Podajemy przełożone kostkami czekolady, ta pod wpływem ciepła placków rozpuści się.  

Tagged with:
 

One Response to Placki z muesli czekoladowo-bananowym

  1. zauberi pisze:

    bardzo mi się podobają te placuszki :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.