Co masz? Pokaż. Pokazuje. Dobre to twoje jedzenie. Czyli pierwsza i ostatnia recenzja moich pomidorów w ciecierzycy, lecz przygotowanych w bardzo prymitywnych warunkach – mogłam sobie wtedy pozwolić na wymieszanie ich, podgrzanie i posolenie. Ale to proste połączenie broni się nawet w tak skąpym wydaniu. Dzisiaj przedstawię nieco bardziej dopracowaną wersję. Gdzie są te proste, udane dania w kartach menu kiedy ich potrzebujesz? Tylko nie mówcie, że w Indiach.

Składniki:

puszka ciecierzycy (jeśli chcemy użyć suchej to należy ją wcześniej namoczyć, najlepiej pomyśleć o tym wieczorem poprzedzającym dzień, w którym mamy zamiar jeść ciecierzyce, gdyż trwa to 8-12 godzin, a gotowanie namoczonej to także około godzina czasu)

puszka pomidorów (niesłodzonych, sprawdzajcie skład, jeśli kupujecie nieznane)

łyżeczka soli

łyżeczka pieprzu

duża szczypta cynamonu (tak, sosy pomidorowe to lubią, ostra papryka to lubi, nie, danie nie stanie się cynamonowe)

łyżeczka suszonej pietruszki (lub bazylii, lub innych ziół jakie lubicie, a jeśli nie lubicie to żadnych)

cebula

2, 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego (niekoniecznie, jeśli odczekacie, aż cały sok z pomidorów odparuje)

olej do smażenia

ew. łyżka masła

Cebulę kroimy w grubą kostkę, podsmażamy na oleju, aż zacznie się rumienić na brzegach. Dodajemy odsączoną ciecierzycę z puszki, mieszamy i podsmażamy ją chwilę, potem dodajemy puszkę pomidorów. Dodajemy sól, pieprz, cynamon, pietruszkę. Dodajemy koncentrat i dokładnie mieszamy. W wersji niewegańskiej można dodać do pomidorów z ciecierzycą łyżkę masła i mieszając poczekać (nie będzie to trwało długo) aż się rozpuści, jednak nie jest to koniecznie. Możemy dodać też łyżkę oliwy, możemy w ogóle z tego zrezygnować.

Jeśli i tobie zdarza się mówić niepoprawnie o ciecierzycy per cieciorka – nie martw się! Takie błędy jak widać zdarzają się nie tylko w niezobowiązującej mowie (czy piśmie), ale też na opakowaniach produktów.

Tagged with:
 

22 Responses to Ciecierzyca w pomidorach

  1. klauduch88 pisze:

    kocham ciecierzycę! ostatnio zrobiłam podobne danie. to tak proste i tak smaczne, że aż trudno uwierzyć :)

  2. finka pisze:

    tak – ciecierzyca rządzi – u mnie często nie da rady doczekać zrobienia właściwego dania i jest pożerana na sucho po ugotowaniu :)

  3. anulek pisze:

    Dobre, zrobiłam wczoraj na kolację. Mój mężczyzna, który obserwował produkcję dania z nieufnością i najpierw wybrał śledzie, spróbował raz, a potem poszedł po łyżkę dla siebie, przysiadł się i wyżarł mi połowę. Publikuj częściej, mięsożercy też tu zaglądają.

    • kotkot pisze:

      ciesze sie i pozdrawiam mięsożerców zaglądających i przekonujących się 😀 ja też karmie głównie mięsożerców, znam te nieufne podejście. ostatnio ciężko jest ze zdjęciami, tak szybko robi się ciemno albo nawet wcale nie robi się jasno

  4. sowa_nie_sowa pisze:

    A mnie, poza przepisem, zainteresowało dlaczego niepoprawna jest nazwa „cieciorka”? Określa coś innego niż ciecierzycę czy o co chodzi?

    • kotkot pisze:

      Tak, cieciorka i ciecierzyca to różne rzeczy. Ciecierzyca to inna nazwa dla grochu włoskiego, cieciorka to np. http://pl.wikipedia.org/wiki/Cieciorka_pstra – trująca. Są też cieciorki ozdobne, ale ogólnie cieciorki są niezbyt jadalne.

      • sowa_nie_sowa pisze:

        Nie słyszałam o takiej cieciorce. Człowiek się całe życie uczy…:)
        Dzięki!

      • Ania pisze:

        I jest jeszcze cieciorka – samica głuszca. Też wcześniej nie rozróżniałam. Danie właśnie wsunęłam. Mniam… Ale z tych proporcji to raczej przystawka dla dwojga głodnych wegetarian.

        • kotkot pisze:

          proporcje podyktowane tym, żeby zużyć całą puszkę otwartej ciecierzycy, można je podwajać, potrajać, itd. ;D wiadomo, najadająca ilość to dla każdego całkiem inna porcja – ja sama taki niewielki garnek zjadam na raty ;d

  5. Ewa pisze:

    Zrobiłam raz i była pyszna. Jutro też zrobię bo się stęskniłam :) Dziękuję za przepis. :)

  6. EwaW pisze:

    Fajny przepis, pycha, właśnie skonsumowałam efekty :)

  7. laura pisze:

    Smaczne danie ja dodalam jeszcze pieczarki zeby danie bylo bardziej tresciwe noi sporo przypraw,do tego buleczka z masełkiem(bo w wersji solo czegos mi brakowało)i takie polaczenie dało pyszny efekt:)dzieki

  8. cukrowa pisze:

    ej to wymiata, z tym, że ja dodałam jeszcze cukinię i paprykę i trochę przyprawy pozmieniałam i ogólnie bardziej gęste mi to wyszło ale jest ekstra!

  9. Marzena pisze:

    Przepyszne danie. Zrobiłam wczoraj z podwójnej porcji, zamiast pietruszki dodałam trochę czubrycy.

  10. maadeleine.k pisze:

    Nigdy nie słyszałam o dodaniu do pomidorów cynamonu… Ta wiadomość zmieniła moje życie! I dziękuję Ci za to! :)

  11. daga pisze:

    Ja właśnie zaczynam gotować,ale myślę dodać czerwoną fasolę z puszki i marchewkę. Mam nadzieję że wyjdzie dobre jako dodatek do ziemniaków i kotlecikow mielonych:)

  12. jravn pisze:

    Właśnie znalazłam u siebie puszkę ciecierzycy – szukam, z czym to się je, znalazłam Twój post :) Zrobiłam z pomidorami z puszki, chilli, świeżą bazylią i słonecznikiem prażonym z czosnkiem – YAY YAY YAY, cudne! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.