Bardzo prosta i szybka w przyrządzeniu zupa cebulowa. Nie jestem fanem zup, ale twoją cebulową uwielbiam. Dzięki dodatkowi białego wina zupa jest przyjemnie kwaskowa (ale nie kwaśna!), choć najbadziej w niej lubie chyba dodatek suszonych pomidorów (oczywiście, gdzie indziej, poza tym lekko kwaskowym smakiem od wina, pomidory nie byłyby już tak bardzo na miejscu). Zawsze miło wyłowić takiego pomidora. Mały garnek cebulowej znika błyskawicznie, aż nie zgadza mi się to z obliczeniami (skrytożercy!). Można podawać ją z grzankami, choć osobiście wolę tę zupę bez żadnych dodatków. Oczywiście pomidorki nie są wliczone w pulę dodatków.

Składniki:

cebule (3 duże, białe, ale czerwone też przyjemnie ożywią zupą – choć nie ma się co łudzić, większość czerwieni zniknie „w praniu”)

kilka ząbków czosnku

kilka suszonych pomidorów

szklanka wina

ok. 1,5 litra wody

kilka ziarenek pieprzu lub pieprz mielony (jeśli nie lubimy wyławania pieprzu z zupy)

łyżeczka soli

rozmaryn (kilka gałązek świeżego lub łyżeczka suszonego)

łyżka mąki razowej żytniej

olej, oliwa

Cebulę kroimy na spore kawałki – ja preferuje pokrojoną w piórka i w przepołowione piórka. Czosnek kroimy na podłużne plastry, suszone pomidory przekrajamy na pół (ja lubię takie długie pasy, ale można też je ukrócić, lub też pociąć pomidorki w kostkę). Smażymy cebulę na oleju, gdy się zarumieni posypujemy ją mąką, podsmażamy parenaście sekund po czym zalewamy wodą. Dolewamy szklankę wina, dorzucamy pomidory, czosnek, przyprawy. Gotujemy jeszcze krótką chwilę. Dolewamy dwie łyżki oliwy. Podajemy zupę z grzankami lub samą.

Tagged with:
 

7 Responses to Cebulowa

  1. tosiek pisze:

    a weź posyp to grzankami i żółtym serem, wstaw na chwilę do piekarnika i wtedy jest dobra bania. można się udławić ciągnącym się serem i wrząca zupą, ale to tylko dodaje emocji dobrej wpierdolce!

  2. kotkot pisze:

    hahahaha ty to jestes living on the edge!

  3. tosiek pisze:

    moje moto to no risk no fun, czasem tez carpie diem

  4. Kamila pisze:

    kocham cebulę, obawiam się jednak, że koliduje to znacząco z moim życiem towarzyskim i w końcu obudzę się wykasowana z list wszystkich znajomych na facebooku

  5. kotkot pisze:

    cebulowa jest w miare bezpieczna pod TYMI wzgledami 😀

  6. klauduch88 pisze:

    przejawiam miłość do wszelkich smrodliwych potraw – cebulaki, czosnaki 4evah!

  7. kotkot pisze:

    ale ona koło smrodliwości nie stałaaaaaaa, najbardziej to czuć wino tutaj :DDD cebula ma te moce najbardziej na surowo ;d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.