Kotlet – potrawa najczęściej mięsna. A skoro najczęściej to nie zawsze. Niejedzenie mięsa w przypadku kotletów pokazuje więcej możliwości niż zabiera. Najczęsciej jednak kotlety kojarzą się mięsnie, więc dla rozróżnienia w mym domu te bezmięsne zyskały miano ulepieńców. Zresztą mięsne ostatnio występują jako karminadle (skąd się to wzięło nie wiem, na pewno nie ze śląska). Żałuję, że o wyższości ulepieńców nie mogę się już wypowiedzieć z perspektywy kilkulatki wydłubującej połowę mielonego – ulepieńce byłyby wtedy prawdziwym wybawieniem. Dziś z zapiekanymi buraczkami i rombofelkami.

Składniki (na 6-8 sztuk):

3 duże jaja (trzy, ale nie trójki!)

3 łyżki kaszy kuskus (suchej)

3 łyżki bułki tartej

3 łyżki kukurydzy

mała cebula

2 ząbki czosnku

zielona pietruszka, sól, pieprz

2-3 łyżki wody

olej do smażenia

Dwa ugotowane na miękko jaja i jedno surowe wraz z kukurydzą rozgniatamy widelcem lub wrzucamy do blendera ale z opcją siekania. Jeśli do rozdrabniania używamy widelca to siekamy czosnek, jeśli sieka za nas jakaś przemyślna maszyna to wrzucamy do niej,oprócz jaj i kukurydzy,czosnek, bułkę tartą, pietruszkę. Dodajemy do masy kuskus i stopniowo wodę, tak by masa nabrała odpowiedniej konsysencji, lepiącej, ale nie za bardzo, tak by dało się z niej uformować kotlety. Doprawiamy solą i pieprzem. Cebulę siekamy w drobną kostkę (robimy to sami, gdyż przemyślna maszyna zrobi to gorzej) i dodajemy do masy. Masę dokładnie mieszamy. Formujemy okrągłe kotlety i smażymy je na złoty kolor na rozgrzanej patelni.

Jeśli zagorzali mięsożercy domagają się takich kotletów, tuż po swoim „normalnym” obiedzie, a są równocześnie zagorzali w swej niechęci do kukurydzy to o czymś świadczy.

Tagged with:
 

9 Responses to Kotlety jajeczno-kuskusowo-kukurydziane

  1. clatite pisze:

    Powinny się nazywać kotlety-trójki bo wszystkiego po 3 ;)
    Bardzo apetycznie wyglądają, nie robiłam jeszcze nigdy z kaszy kuskus.
    Najgorszy koszmar dzieciństwa: mielone ze stołówki lub od podejrzanej ciotki :)

  2. wyzwania pisze:

    czyli kuskus nieugotowany? :)

    • kotkot pisze:

      tak, on nasiąknie tą wodą dodawaną do masy. a w ogóle kuskus jest dość uniwersalny, można dodać namoczony by masa się bardziej lepiła lub suchy, jeśli jest zbyt lepiąca. w sumie powinnam to trochę inaczej napisać, mama mi namieszała, bo to jej kotlety ;d

  3. Orzechy pisze:

    a kukurysia z puchy ma być, rozumiem? :)

  4. Anna pisze:

    Zastanawiam się, czy da się zrobić kotlety kukurydziane bez gotowania jajek. Niestety, zapach gotowanego jajka/jajecznicy od dzieciństwa przyprawia mnie o mdłości i nie jestem w stanie zrobić, ani tym bardziej zjeść jajecznicy ani gotowanego jajka. Przy czym jajko w chlebie/cieście/czymkolwiek mi już nie przeszkadza : ) Macie może jakiś pomysł?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>