Rozpoczął się sezon i na truskawki i na mięte, a ja w swym całym ostatnio-braku-czasu i tak muszę o tym donieść i zaapelować o zmiksowanie ich razem. Połączenie te najlepiej sprawdza się w dni zupełnie upalne. Mięte polecam sobie zasiać – jak już zacznie rosnąć to nie nadążycie z jej konsumpcją (obliczenia przeprowadzone zostały na jednej skrzynce mięty), tymbardziej jeśli rozpocznie swą ekspansję na sąsiednie doniczki.

Składniki (na dwie duże szklanki):

kubeczek jogurtu naturalnego (małe opakowanie, ok. 180 gramowe, w wersji wegetariańśkiej koniecznie bez żelatyny, niewegetarianom też polecam wybranie jogurtu bez żelatyny, bo jej obecność nie świadczy najlepiej o jogurtowości naszego jogurtu)

truskawki (ok. 20 truskawek średniej wielkości – lub mniej lub więcej)

kilka gałązek świeżej mięty

dwie łyżeczki miodu (opcjonalnie, można też dodać cukier i oczywiście można nie słodzić)

Truskawki i mięte myjemy, mięty nie musimy kroić. Miksujemy wszystkie składniki, jeśli koktajl nie jest wystarczająco  chłodny – schładzamy go (przykrywając go, by zapachy z lodówki nie próbowały się do niego dobierać).

 

 

 

Tagged with:
 

2 Responses to Koktajl truskawkowo-miętowy

  1. clatite pisze:

    Wygląda pysznie – właśnie na jutro się szykuję, żeby zrobić :)
    Jak długo czeka się, aż mięta wyrośnie? Zastanawiam się czy wysiać, czy kupić w doniczce i przesadzić do większej.
    Pozdrawiam

    • kotkot pisze:

      Ciężko mi powiedzieć jak jest z sianiem mięty, u mnie była przesadzona i rozprzestrzeniła się nie wiadomo kiedy, a teraz wyrasta jak się robi ciepło ;d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.