Zazwyczaj jestem za spolszczonymi nazwami. Ale lubię też słowa ładne, tak graficznie, a tę konkurencję ratatouille zdecydowanie wygrywa z ratatujem. Więc będzie ratatouille, a nie ratatuj. Słyszałam o nim od dawna, ale jakoś zwlekałam z przyrządzeniem tego prostego przecież dania. Wszystkie opisy sugerowały jego wysoką pracochłonność. Niedawno miałam okazję go w końcu spróbować, już zrobionego, a do tego nieopodal Nicei, miasta pochodzenia tej potrawy. No i teraz wraca i wcale nie jest tak pracochłonnie jak wszyscy opisują – jeden garnek, jedna patelnia, jedna deska. A sprzątnąć wszystko można w czasie końcowego podduszania potrawy. Ostatnio pomysłna zrobił ratatouille’owi wszystko to, czego nie życzę żadnemu daniu. I właściwie co jest w takim proszku pomysłuna? Rozmaryn z oliwą? I bakłażanem, bo jego nie widzę na „liście zakupów” tego cudaniewida? I czemu w ogóle nazwali ten nieratatuj ratatujem?

Składniki:

bakłażan

cukinia (jeśli są bardzo małe to dwie)

pomidory (kilka sztuk, można użyć puszkowanych jeśli sklepowe są akurat niezachwycające)

papryka (2 sztuki, mogą być różnych kolorów)

cebula (2 większe sztuki)

czosnek (kilka ząbków)

oliwa

rozmaryn (2-3 gałązki lub ok. półtorej łyżeczki suszonego)

sól, pieprz

Parzymy pomidory i pozbawiamy je skórki. Bakłażana kroimy w grubą kostkę, wrzucamy do durszlaka, zasypujemy dużą ilością soli, lekko go nią nacierając, tak by dotarła do wszystkich kawałków. Pomoże to pozbyć się bakłażanowej goryczki i zmniejszy jego chłonność – bakłażany uwielbiają być gąbeczkami pełnymi tłuszczu, a ja uwielbiam gdy nimi nie są. Kroimy cebulę w sporą kostkę i podsmażamy w dość dużym garnku na oliwie, gdy się zeszkli dodajemy do niej pozbawione miąższu i pokrojone w kostkę pomidory oraz posiekany czosnek. Dodajemy większą szczyptę soli, nieco pieprzu i rozmaryn (jeśli używamy świeżego to używamy samych listków, bez łodyżek). Chwilę dusimy i w międzyczasie w sporą kostkę kroimy cukinię. Garnek z cebulą i pomidorami odstawiamy na bok. Cukinię podsmażamy chwilę na patelni i dorzucamy do garnka po przesmażeniu. Podobnie czynimy z papryką – kroimy ją w kostkę, przesmażamy i wrzucamy do garnka. Z bakłażanów spłukujemy dokładnie sól i również przesmażamy. Po wrzuceniu bakłażanów do garnka całość mieszamy i dusimy na mniejszym ogniu przez ok. 10-15 minut. Nie należy przesadzać z czasem duszenia – potrawa nie ma być bezkształtną papką, a przy dłuższym duszeniu podobno skórki papryki mają tendencję do odchodzenia. Doskonale komponuje się podane z bagietką i białym winem. Smakuje na ciepło i na zimno. Nada się jako lekka przekąska, ale także spisze się jako obiad.

Tagged with:
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.