Pyszna i lekka przystawka, zjedzona w odpowiedniej ilości (lub w obecności kaszy) zamieniająca się w danie główne. W Polsce wegetarianina domyślnie karmi się serem, w Turcji i Dubaju pierwszym skojarzeniem z czymś wegetariańskim jest chyba bakłażan. Gdy doczytywałam lektury o islamie moje myśli uciekały w stronę bakłażanów. Trafiły na szukanie pomysłów na dopiero co zadomowione w mym menu pieczarki. Ich połączenie z bakłażanem okazało się niezwykle trafione, a z doczytywania lektur zostało mi jeszcze kilka dań do zrealizowania.  Składniki (ok. 13 pieczarek):

pieczarki (500 g lub 13 większych sztuk)

bakłażan (pół bakłażana przeciętnej wielkości)

cebula (mała)

sól, pieprz, rozmaryn świeży

kieliszek czerwonego wytrawnego wina

oliwa, olej rzepakowy

Pieczarki dokładnie myjemy, wykrawamy lub wykręcamy (same „odchodzą” dość gładko, ale nóż się przyda do okrojenia wnętrza pieczarki) jej nóżki i delikatnie okrawamy jej wnętrze robiąc miejsce na farsz. Wykrojone pieczarki lekko solimy od środka i układamy na papierze do pieczenia wyłożonym na blasze. Wykrojone części pieczarki drobno kroimy. Cebulę kroimy w sporą kostkę i podsmażamy na oleju rzepakowanym. Gdy cebula się lekko zezłoci (a przy użyciu oleju rzepakowego zyska piękny kolor) na patelnię wrzucamy pokrojone części pieczarki. Bakłażana kroimy w kostkę i dorzucamy do cebuli i pieczarek jako ostatniego, żeby nie nasiąkniął za bardzo olejem. Całość podsmażamy parę minut na mniejszym ogniu i podlewamy kieliszkiem wina. Po odparowaniu wina farsz zrobi się bardziej zbity. Do farszu dodajemy listki swieżego rozmarynu, sól i pieprz, usmażony lekko podlewamy oliwą. Piekarnik rozgrzewamy do 150°C. Pieczarki faszerujemy bakłażanem podsmażonym z cebulką i nóżkami pieczarek. Wstawiamy do piekarnika na 15 minut. Gotowe podajemy same jako przystawkę, z kaszą (gryczaną lub jęczmienną) lub jako dodatek do dania.

Tagged with:
 

2 Responses to Pieczone pieczarki faszerowane bakłażanem

  1. anulek pisze:

    Czy z bakłażanem przed smażeniem należy robić te sztuki z soleniem? Czy po prostu chlast, chlast i na patelnię?

    • kotkot pisze:

      Nie trzeba. Chyba, że bakłażan jest jakiś ogromny to możliwe, że by mu się przydało. Muszę przyznać, że jeszcze nie miałam w swej kuchni takiej bardzo wyrośnietej sztuki, a te małe podobno nie potrzebują tyle przygotowań. Przy ratatouille praktykuje obsalanie nawet małych sztuk – ale wtedy jest na to czas podczas smażenia innych warzyw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.