Czyli spaghetti z czosnkiem i oliwą. Czasem dodaje się do niego ostrą papryczkę i pietruszkę – ja w takiej właśnie wersji się zakochałam, ale danie było testowane na pietruszkofobie i w wersji bezpietruszkowej też dostało swoją porcję miłości. Dodawanie do makaronu sera zbyję w tym przypadku zamierzeniem jakie kierowało twórcami dania – miało być tanie i proste. Doskonałe na jesienne przeziębienia, z ostrą papryczką sprawdzi się także jako zimowy rozgrzewacz (a z pietruszką także dostarczy sporo witaminy c), a jako danie dość lekkie powinno podpasować pod letnie apetyty.

Continue reading »

Tagged with:
 

Choć jest to typowo wiosenna zupa, to jej kolory są bardzo na czasie – połączenie intensywnie różowo-bordowych barw z niewielką ilością ciemnej zieleni przypomina mi jesienne liście klonu. Delikatny smak (w moim odczuciu nawet delikatniejszy od arcy-przecież-delikatnych kremów brokułowych) kontrastuje z żywymi barwami zupy. Ciepłe zupy widzą mi się w takie chłody – rozgrzewają i nie wysuszają skóry jak kaloryfery.

Continue reading »

Tagged with:
 

Jajecznica – potrawa tak prosta, a przez każdego przyrządzana nieco inaczej. Ja sama przechodziłam przez wiele etapów „jaką lubię/robię jajecznicę”, aktualnie zatrzymało mi się na jajecznicy „na miękko”.  Charakteryzuje się  ona ściętym białkiem i płynnym żółtkiem. Pośród wszystkich śniadań świata jajecznica wygrywa mój konkurs na śniadanie, syci na długo, smakuje chyba zawsze (czy tylko ja mam smakowe nastroje i widzimisie? a nakarmiona nie według widzimisia pozostaję głodna?), jest szybka w przygotowaniu, przy mojej niechęci do nabiałów pozwala mi na nie pilnowanie swego jadłospisu z wegańską precyzją. Co na śniadanie? Jajora!

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.