Czyli spaghetti z czosnkiem i oliwą. Czasem dodaje się do niego ostrą papryczkę i pietruszkę – ja w takiej właśnie wersji się zakochałam, ale danie było testowane na pietruszkofobie i w wersji bezpietruszkowej też dostało swoją porcję miłości. Dodawanie do makaronu sera zbyję w tym przypadku zamierzeniem jakie kierowało twórcami dania – miało być tanie i proste. Doskonałe na jesienne przeziębienia, z ostrą papryczką sprawdzi się także jako zimowy rozgrzewacz (a z pietruszką także dostarczy sporo witaminy c), a jako danie dość lekkie powinno podpasować pod letnie apetyty.

 Składniki(na 2 porcje): 

makaron spaghetti 200g

oliwa (ilość pokrywająca dno typowej dużej patelni, weźcie pod uwagę, że powinna oblepić cały makaron, więc należy nią chlustnąć dość obficie)

czosnek (6 ząbków)

ostra papryczka

pietruszka (na każdą porcję spora garść świeżej pietruszki)

sól

Makaron gotujemy w wodzie słonej jak ocean, jak ujęła sprawę pewna pani z telewizji. Czosnek kroimy w plastry, papryczkę siekamy (zależnie od ostrości papryczki i naszej wytrzymałości pozbywamy się pestek, pozbywamy się części pestek lub pestki zachowujemy). Gdy makaron się ugotuje odcedzamy go, nie przelewamy wodą, pozostawiamy na chwilę w durszlaku lub garnku – nieodcedzona chwila mu nie zaszkodzi, ale stojący dłużej zlepi się niemiłosiernie, a przelany wodą nie połączy się tak dobrze z oliwą. Na patelnię wlewamy oliwę i podsmażamy papryczkę i czosnek. Ze smażeniem czosnku sprawa jest delikatna, nie można pozwolić by się spalił, musi się za to lekko zrumienić – w tym momencie szybko wrzucamy na oliwę makaron i całość dokładnie mieszamy. Pietruszkę zwijamy w rulonik (niektórzy określają to jako „robienie cygara”) i siekamy. Posypujemy nią makaron na talerzu lub wrzucamy na patelnię i mieszamy.

Tagged with:
 

One Response to Spaghetti aglio e olio

  1. Martyna pisze:

    Uwielbiam ten makaron! Czasem warto go na sam koniec podlać niewielką ilością wody z gotującego makaronu – nie jest wtedy taki suchy.

    Jestem nowym gościem – na bloga trafiłam trochę z przypadku, ale zostanę na dłużej. Również nie należę do mięsożernych :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.