Ostatnio często dopada mnie chęć na makarony w stylu azjatyckim. Najlepiej z pudełka, a już zupełnie najlepiej z tego cuda, autorstwa Heleny Marii Bäckström. Niestety oferta takich gotowców dla wegetarian (nawet w brzydszych pudełkach) najczęściej kończy się na jednym rodzaju makaronu. Nie pozostaje nic innego jak wziąć sprawy w swoje ręce. Moje sprawy wzięły się w ręce same, wspomagane głodem, przy okazji zalewania głowy myślami przed zaśnięciem. Wiadomo, że przed zaśnięciem wymyśla się najlepsze rzeczy i ten makaron potwierdza regułę.

Składniki (na 2 porcje):

 pół główki brokuła

makaron tagliatelle (ok. 200 gram)

sezam

sos sojowy + opcjonalnie sos sojowy grzybowy

olej

sól

Brokuł zanurzamy na kilkanaście minut w mocno osolonej wodzie, spłukujemy i dzielimy na różyczki. Gotujemy parę minut (3-4 minuty) w posłodzonej wodzie – brokuł ma pozostać sprężysty. Makaron gotujemy w osolonej wodzie, gdy będzie al dente odcedzamy i nie przelewamy wodą. Na rozgrzany olej wrzucamy różyczki brokuła, lekko je solimy, polewamy zamaszyście sosem sojowym, gdy się lekko podsmaży dodajemy ziarna sezamu (jeśli dodamy wcześniej to odegrają nam na patelni sceny z prażenia popcornu) i makaron. Mieszamy całość dokładnie, chwilę podsmażamy i gotowe!

Tagged with:
 

2 Responses to Tagliatelle z brokułami i sezamem w sosie sojowym

  1. Aga pisze:

    Pychota!!! Dziękuję za przepis i chciałabym jeszcze dodać, że twój blog jest moim zdaniem najlepszym wegetariańskim blogiem w sieci!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.