Kolejna odsłona mojego podejścia w stronę lubienia ryżu – stwierdzam powoli, że niemalże każda inna forma, niż ugotowany w wodzie ryż z torebki, jest smaczna. Jeśli więc wydaje ci się, tak jak mi kiedyś, że ryżu nie lubisz, być może się mylisz. Zapieczony w mleku kokosowym jest wręcz przepyszny. Z zapiekanek w mleku kokosowym powstało jeszcze kilka wartych polecenia propozycji, ale o nich innym razem.

Continue reading »

Tagged with:
 

Moja nauka jedzenia pałeczkami jest w coraz bardziej zaawansowanym stadium. Mięśnie, o istnieniu których nie masz pojęcia dopóki jesz widelcem, już nie szaleją. Da się zjeść i nie złapać skurczu. Pretekstem do nauki najczęściej są makarony przyrządzone z „czymś azjatyckim”. Przewija się więc sos sojowy, kiełki, grzyby mun, sosy słodko-ostre i oczywiście mleko kokosowe (te ostatnio zyskało dużo zastosowania w umilaniu mi jedzenia ryżu, ale do tego jeszcze kiedyś wrócę). Dzisiejszy makaron to bardzo prosta i bardzo smaczna wariacja na temat zwykłego makaronu ze świeżym szpinakiem – nie zjedzenie go z czosnkiem i sokiem z cytryny było dużym wyzwaniem, ale opłaciło się! Teraz mam dwa idealne makarony ze świeżym szpinakiem do wyboru i więcej życiowych dylematów!

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.