Moja nauka jedzenia pałeczkami jest w coraz bardziej zaawansowanym stadium. Mięśnie, o istnieniu których nie masz pojęcia dopóki jesz widelcem, już nie szaleją. Da się zjeść i nie złapać skurczu. Pretekstem do nauki najczęściej są makarony przyrządzone z „czymś azjatyckim”. Przewija się więc sos sojowy, kiełki, grzyby mun, sosy słodko-ostre i oczywiście mleko kokosowe (te ostatnio zyskało dużo zastosowania w umilaniu mi jedzenia ryżu, ale do tego jeszcze kiedyś wrócę). Dzisiejszy makaron to bardzo prosta i bardzo smaczna wariacja na temat zwykłego makaronu ze świeżym szpinakiem – nie zjedzenie go z czosnkiem i sokiem z cytryny było dużym wyzwaniem, ale opłaciło się! Teraz mam dwa idealne makarony ze świeżym szpinakiem do wyboru i więcej życiowych dylematów!

Składniki (na 1 dużą porcję):

makaron tagliatelle 100 g (jeśli chcecie zrobić wersję wegańską wybierzcie inny makaron)

świeży szpinak (porządna garść)

mleko kokosowe (2-3 łyżki)

szczypta pieprzu cayenne, ostrej papryki, pieprzu czarnego, soli

dwie szczypty curry

olej

O znikaniu szpinaku dwa zdjęcia i przechodzimy do czynów! W międzyczasie (to dość istotne, nie czekajmy aż makaron się ugotuje, świeżo ugotowany należy bowiem bez zwłoki wrzucić do sosu) makaron gotujemy al dentne w mocno osolonej wodzie. Szpinak dokładnie myjemy, możemy pozbyć się co większych łodyżek. Porwany wrzucamy na patelnię, podlewamy delikatnie olejem i czekamy aż „zniknie”. Zmniejszamy ogień pod patelnią, dodajemy do szpinaku 2-3 duże łyżki mleka kokosowego (jeśli jest rzadsze to nawet więcej) i ewentualnie podlewamy wodą, by miało płynną konsystencję. Dosypujemy przyprawy, dokładnie mieszamy. Gdy makaron się ugotuje (odcedzony i nieprzelany wodą) wrzucamy go do szpinaku i dokładnie mieszamy. Gotowe!

 

Tagged with:
 

2 Responses to Makaron ze szpinakiem i mlekiem kokosowym

  1. cukrowa pisze:

    omomomomom widzę, że masz substytut na śmietanowe sosy do makaronu, zacnie całkiem!

    • kotkot pisze:

      w swojej daleko posunietej wyobrazni, wyobrazni nigdy nie karmionej smietanowym sosem, stwierdzilam ze pewnie tego efektu inni ludzie szukaja w smietanie ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.