Do niedawna byłam szaloną istotą – uwielbiając oliwę odmiawiałam konsumowania oliwek. Rozbudowana argumentacja mego dziwnego podejścia – bo nie – chodziła za mną aż do czasu, gdy w przypływie głodu zdecydowałam się zamówić „makaron wegetariański” bez wnikania w szczegóły (poza jego bezserowością oczywiście). Makaron okazał się być z dodatkiem rzeczonych właśnie, a także suszonych pomidorów i kaparów. Nieco zbyt suchy (kucharzu, oliwy!) i ze zdecydowanie niewyważonymi proporcjami dodatków do makaronu, nadal był wystarczająco smaczny, by z oliwkami się przeprosić. Dość prędko danie w poprawionej wersji powtórzyłam w domu i polecam wszystkim. To zdecydowanie jedno z idealnych sposóbów na spaghetti – proste, szybkie i smaczne!  A oliwki przepraszam raz jeszcze!

 

Składniki (na 2 porcje): 

makaron spaghetti 200 g

porządna garść oliwek (ja użyłam zielonych, ale to naprawdę obojętna sprawa)

suszone pomidory z zalewy (podobna ilość jak oliwek)

opcjonalnie kapary

pieprz czarny

oliwa (może być z suszonych pomidorów)

 Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. W międzyczasie kroimy suszone pomidory i oliwki jeśli tego wymagają. Gdy makaron będzie prawie gotowy, wrzucamy je wraz z kaparami i oliwą na rozgrzaną patelnię. Oliwy powinno być dość sporo, ugotowany makaron nieprzelany wodą ją w dużej mierze „wchłonie”, więc danie nie będzie tłuste. Makaron odcedzamy i wrzucamy na patelnię, całość dokładnie mieszając i chwilę przesmażamy. Całość posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. Danie można podać ze świeżymi ziołami, np. bazylią. Smacznego!

 

Tagged with:
 

11 Responses to Makaron z oliwkami i suszonymi pomidorami

  1. EwaW pisze:

    Zaraz robię! Jeszcze tylko do sklepu po suszone pomidory :)

  2. EwaW pisze:

    15 minut i gotowe, a jakie pyszne! Polecam!

  3. mrvlgrl pisze:

    już wiem, co zrobię jutro na obiad! 😀

  4. marzena pisze:

    czy do tego przepisu można dodać czosnek? Próbowałaś może?

  5. Angelina pisze:

    Znalazłam dzisiaj ten przepis i od razu przetestowałam. Miałam resztkę pesto z bazylii i dodałam już na patelni. Dooobre wyszło :)

  6. Ania pisze:

    A gdyby tak dodać śmietanę i ser żeby wszystko połączyć? Pasowaloby? :) pozdrawiam

    • kotkot pisze:

      Aniu, trudno mi to ocenić, bo nie używam tych składników, ale wydaje mi się, że lepiej byłoby zetrzeć ser na gotowe danie. W tym makaronie jest sporo oliwy i z dodatkową śmietaną może być już za ciężko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.