Kukurydzę w kolbie zazwyczaj zjada się z masłem i kto oczywiście kukurydzę lubi, raczej nie narzeka na te proste zestawienie. W końcu nie ma na co, kukurydza sama w sobie jest pyszna! Warto jednak pokusić się o spróbowanie nieco odmienionej wersji. Niepozorna limonka z oliwą robią wielką różnicę. Pomysł podobno jest Jamiego Olivera, ale przyniesiony do mnie (w formie do zjedzenia, najlepszej) przez tatę. Jak teraz próbuję odszukać oryginał to Jamie chyba dodawał do kukurydzy ser, masło i chilli, więc zaczynam podejrzewać ojca o dostosowanie przepisu do mnie. Ostra wersja jak najbardziej jeszcze do spróbowania. Ta łagodna smakuje za to nawet kotom!

Składniki:

kukurydza w kolbie (ilość zależna od chęci zjadających)

limonka (jedna limonka na cztery kolby)

oliwa

Kukurydzę gotujemy 2-3 minuty we wrzątku, lekko nacinamy i łamiemy w dłoniach (jedno nacięcie na raz, inaczej kukurydza nie będzie pewna gdzie się złamać), tak by z jednej kolby uzyskać 3 kawałki kukurydzy. Nabijamy je na długie szaszłykowe wykałaczki i grillujemy z każdej strony, tak by się opiekły. Gotowe polewamy sokiem wyciśniętym z limonki oraz oliwą. Na patyczki od szaszłyków można nadziać także inne warzywa, pomidorki koktajlowe, pokrojone pieczarki lub paprykę. Dodatkowe warzywa również się podgrillują i będą doskonałą jadalną ozdobą (jak już wspominałam preferuje taki sposób zdobienia potraw, który można zjeść). Podajemy natychmiast i dzielimy się z kotem, jeśli ten się tego domaga. Smacznego!

Tagged with:
 

2 Responses to Grillowana kukurydza w kolbie z oliwą i sokiem limonki

  1. wyzwania pisze:

    pyyyyyyyyyyyyyyyyyyycha!

  2. Maya pisze:

    Jak kotu smakowało, to musi być dobre! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.