Czasem zwane kaszottem ;D. Strasznie denerwuje mnie nazywanie podsmażonego z warzywami ryżu risottem. Rozumiem zachwalaną w takich „przepisach” szybkość i łatwość stworzenia owego dania, ale nazywanie go risottem prowadzi niechybnie do nieporozumeń. A gdyby tak zachować szybkość i łatwość przyrządzania pseudo-risotto ze smakiem tego prawdziwego? Nie sądze, żeby było to w pełni możliwe, ale prezentowane dziś rozwiązanie jest bardzo blisko tego ideału. Szybko, bez pilnowania, z risottową „gęstością”. Nie trzeba jeść go od razu po przyrządzeniu (a risotto szybko traci swe walory i jest raczej nieodgrzewalne).  No i jest to opcja dużo zdrowsza niż z białym ryżem.

Składniki (na 1-2 porcje):

1/3 filiżanki suchej kaszy pęczak

oliwki, suszone pomidory, fasolka szparagowa

pieprz czarny

oliwa

Kaszę gotujemy w osolonej szczyptą soli wodzie na niewielkim ogniu na miękko. Wody powinno być około trzech objętości kaszy i powinna przewyższać ona poziom kaszy. Gotowanie kaszy potrwa około godziny. Można ją ugotować wcześniej – ja używałam kaszy ugotowanej dzień wcześniej i nadal była ona soczysta i świeża. Kaszę wrzucamy do wody od razu i nie dodajemy do wody żadnego tłuszczu – dzięki temu kasza po ugotowaniu będzie kleista, a w rezultacie „risottowa”.

Gdy kasze mamy już ugotowaną na patelni gotujemy fasolkę szparagową – podlewamy ją odrobiną wody i czekamy aż ta odparuje. Ja  użyłam mrożonej fasolki, świeżą dobrze będzie pokroić na mniejsza części. W międzyczasie kroimy suszone pomidory i oliwki. Dodajemy wszystko do fasolki, podlewamy oliwą i chwilę przesmażamy. Dodajemy kaszę pęczak. Całość mieszamy. Danie posypujemy świeżo zmielonym pieprzem – solić nie trzeba, użyte dodatki są wystarczająco słone. Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.