Mogłoby się wydawać, że przed świętami blogerzy kulinarni nie wychodzą ze swoich kuchni. Ja przed świętami mam do kuchni zakaz wstępu, wszystkie stanowiska obstawione, i mogę co najwyżej zgłaszać uwagi i składać wnioski. Jeśli świat mi życzliwy, to w lodówce czekają jakieś gotowe pierogi i w chwili przerwy od przedświątecznego szaleństwa mogę je sobie odgrzać (ale bez zbędnych szaleństw jak podsmażenie do nich cebulki). Jak świat mi nieżyczliwy to pozostają zdjęcia jedzenia zapisane na dysku (o, właśnie zostałam poratowana muffinem, troche mniej do dramatyzmu sytuacji). Jajka, bardzo przecież wielkanocne, jakoś nie cieszą się świąteczną popularnością w swojej rozbitej formie. Być może jestem jedyną osobą na świecie, której jajecznica nie nudzi się nigdy. Ale jeśli wam się znudziła, to spróbujcie dodać do niej świeży szpinak i suszone pomidory.

Continue reading »

Tagged with:
 

 To kolejny klasyk, którego przyszło mi spróbować zadziwiająco późno. Te placki to dobra alternatywa dla słodkich penkejków, a przy tym alternatywa w pełni wegańska. Najlepiej smakuje w towarzystwie surówek (u mnie z marchwi i kiszonej kapusty), dobrze pasują do nich kiełki słonecznika, ale moim obowiązkowym dodatkiem jest sos słodko-ostry z chilli. Sprawdźcie w jakim towarzystwie wam smakują najbardziej, bo cukinia to bardzo neutralny składnik i o końcowym efekcie decydują zazwyczaj dodatki.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.