To chyba jedna z najlepszych wegańskich potraw! Falafel to moja miłość od drugiego zjedzenia. Pierwsze było bez efektu, bo falafele były wtedy zimne i podane bez dodatków. Możecie zejść swoje kotlety z ciecierzycy w towarzystwie ziemniaków/frytek i surówki, to także jest jakieś towarzystwo, ale pamiętajcie, że żaden falafel nie jest typem samotnika! Ja zadbałam o towarzystwo doborowe dla swojego falafela – pity domowej roboty, warzywa, oliwki oraz sos bakłażanowo-cukiniowy. Ten sos to nietypowe towarzystwo, ale zapewniam, że świetnie pasujące! Możecie też podać falafel z hummusem, sosem jogurtowym, sosem pomidorowym. Mam osobistą niechęć względem hegemonii sosów czosnkowych, ale wam nie zabronię i takiego sosu. Popodróżowałabym do stolic falafela – bo do nas niestety nie przybyły razem z wszechobecnym kebabem. Czemu?

Składniki na falafel (porcja dla 3-4 osób, czyli około 12 kotlecików):

300 g ciecierzycy suchej (musi być namoczona przez co najmniej 12 godzin – może być też dłużej, ciecierzycy nie gotujemy i nie używamy puszkowanej!)

4 łyżeczki przyprawy Chana Masala (wybrałam gotową mieszankę, kosztowała niecałe 10 zł, co może wydawać się sporą kwotą za mieszankę przypraw, ale 100 gram nie wychodzi aż tak drogo w porównaniu do sklepowych opakowań przypraw, więc polecam się wybrać do sklepów typu „kuchnie świata” i rozejrzeć się wśród mieszanek dedykowanych ciecierzycy; w mojej mieszance znajdują się: kolendra, suszone mango, ziarno granatu, chilli, kmin, ziarno melonu, pieprz czarny, sól indyjska, liście kozieradki, goździki, mięta, gałka muszkatołowa, imbir, cynamon, liście laurowe, kminek, kardamon, kwiat muszkatołowy)

1 łyżeczka soli

garść natki pietruszki

mąka pszenna i bułka tarta (do konsystencji, idealna byłaby tu chyba mąka z ciecierzycy – jeśli ktoś z was spróbuje takiego dodatku, proszę o relacje!)

pół cebuli

sezam do otoczenia falafeli (to już własna inwencja, możecie pominąć sezam, ale według mnie bardzo tu pasuje)

odrobina wody

Ciecierzycę moczymy przez noc w wodzie. Ugotowana lub z puszki nie sprawdzi się podczas smażenia.  Namoczoną blendujemy z dodatkiem przypraw – polecam użyć mieszanki do ciecierzycy, ale jeśli jej nie macie to użyjcie możliwie dużo przypraw z listy), solą oraz siekaną natką pietruszki. Dodajemy wodę i mąkę/bułkę tartą do uzyskania plastycznej konsystencji. Cebulę kroimy w drobną kostkę i dodajemy do masy – nie blendujcie jej razem z ciecierzycą, cebula jest jednym z warzyw, które posiekane ręcznie smakują dużo lepiej. Lepimy płaskie kotleciki, obtaczamy niezbyt dokładnie w sezamie. Warto w tym momencie wstawić falafele na jakiś czas do lodówki – nabiorą większej zwartości. Falafele smażymy przed samym podaniem w głębokim oleju.

Składniki na pity:

15 g drożdzy

pół łyżeczki cukru

1,5 szklanki ciepłej wody

3-4 szklanki mąki

łyżeczka soli

3-4 łyżki oliwy

+ opcjonalnie: pietruszka

Drożdze rozgniatamy widelcem razem z cukrem. Kiedy zmienią swoją konsystencję na płynną dolewamy ciepłą wodę i mieszamy. Do tego dodajemy mąkę, sól, oliwę i opcjonalnie przyprawy – np. pietruszkę. Ciasto wyrabiamy, aż będzie elastyczne i odkładamy polane oliwą w przykrytym ściereczką pojemniku do wyrośnięcia na godzinę w ciepłe miejsce.  Rozgrzewamy piekarnik do 200°C.  Ciasto dzielimy na kawałki wielkości mandarynek i rozwałkowujemy na papierze do pieczenia. Niektórzy polecają, by na tym etapie również odstawić ciasto do wyrośnięcia. Ja to pominęłam i pity momentami sprawiały trudności w przepoławianiu się. Może warto spróbować tej metody? Jeśli zdecydujecie się na zostawienie ciasta do ponownego wyrośnięcia, to piekarnik rozgrzewamy oczywiście później. Pity pieczemy przez około 10 minut, aż lekko się zezłocą.

Sos bakłażanowo-cukiniowy:

pół bakłażana

pół cukinii

pół cebuli

sól, pieprz, oliwa, pietruszka

Bakłażana, cukinię i cebulę kroimy w sporą kostkę. Podsmażamy z dodatkiem soli i pieprzu na patelni. Miksujemy na gładką pastę dodając oliwę i świeżą nać pietruszki do smaku.

Dodatki do podania:

świeże pomidory

kiszone ogórki

oliwki

sałaty wszelkiego rodzaju

świeża cebula

Pity wyrosły, sos czeka w lodówce, a falafele już usmażone? Podajcie je koniecznie z dodatkiem świeżych warzyw, oliwek, ziół z dodatkiem sosu! Smacznego!

Tagged with:
 

17 Responses to Falafel czyli kotlety z ciecierzycy, podane z pitą i sosem bakłażonowo-cukiniowym

  1. Pauli pisze:

    Już teraz wiem, dlaczego mi Falafel nie wychodził. Gotowałam ciecierzycę to się rozpadał…

  2. Kauczukowa pisze:

    A u mnie mimo tego,ze nie gotowałam ciecierzycy się rozpadł. Czy przyczyną może być zbyt długie namaczanie?

    • kotkot pisze:

      Niektórzy piszą o dłuższym namaczaniu, więc jeśli to nie trwa kilka dni, nie powinno chyba być przyczyną. Może chodzi o za mało/za dużo innych składników kotletów?

  3. Sceptyczna pisze:

    To jest totalnie bez sensu. Zadnych konkretnych proporcji ‚bulka tarta i maka’ ale ile? Dwie lyzki czy pol kilo? Blendujemy. Ok, ale jak? Na miazge czy poprostu rozdrabniamy? Kotlety wogole sie nie kleja. Jak bym zwirek probowala lepic to wyglada…

    • kotkot pisze:

      Sceptyczna – rzadko znajdziesz tutaj konkretne proporcje, nie trzymam się ich przy gotowaniu z konkretnych powodów. Warzywa mają różną ilość wody, nawet pozornie takie same, a różne rodzaje mąki pochłoną różne ilości wody – np. starsza mąka chłonie więcej wody od świeżo mielonej. Trzeba zostawić miejsce na próby i poprawki. To przestaje być tak irytujące, jeśli uda Ci się już raz wyczuć masę. 😉

      Ciecierzycę blendujemy do gładkiej, ale nie pozbawionej niewielkich grudek formy – kawałki nie mogą być za duże, ale jeśli masa nie będzie do końca równomiernie zmielona, to będzie miała ciekawszą fakturę po usmażeniu. Później dodajemy odrobinę wody, dodajemy powoli mąkę i bułkę tartą, raczej na ilości odpowiadające garści niż łyżki czy kilogramy – mieszamy, sprawdzamy jak masa się prezentuje po przemieszaniu – jeśli jest zbyt mokra, dodajemy więcej suchych składników, jeśli jest za sucha – więcej wody, a jeśli zdaje się być dobra, ale nadal kotlety nam się nie lepią – odrobinę wody i spajającej masę mąki. Mam nadzieję, że udało mi się trochę pomóc.

  4. Karki_PL pisze:

    Ciecierzycę najlepiej dzień wcześniej zalać wodą potem przemielić przez maszynkę do mięsa -to ważne dla konsystencji dlatego ja nie dodaję mąki, podczas mielenia dodaję pietruszkę i inne ziela oraz przyprawy. Wstawiam do lodówki na kilka godzin i bez problemu formuję się z nich kulki wielkości piłeczek pingpongowych. Delikatnie układam w frytkownicy i po nie długim czasie jak się brązowe niemal zrobią wyciągam na papier żeby olej odsączyć.

    • kotkot pisze:

      To brzmi jak wygodny sposób, szczególnie jeśli robimy duże ilości falafeli. Czasem maszynka do mięsa przydaje się nawet wegetarianom. 😉

      • Grischa pisze:

        Ja też zawsze używam maszynki do mięsa. kilogram ciecierzycy miele w 5 minut a blender to jakaś porażka 😉

  5. Doris pisze:

    a ja kupiłam dzisiaj w swoim sklepie gotową mieszankę Falafel,200g za 15 kr, trzeba było dodać szklankę wody i namoczyć przez 120 minut, potem smażyć. Wyszły fantastyczne.do tego sos tahini, pychotka

    • kotkot pisze:

      Z falafelowych ułatwiaczy życia fajne wydają się też łyżki formujące kotleciki, przy robieniu większej ilości to pewnie spore ułatwienie. 😉

  6. Arcadio Morelas pisze:

    Jako młody kawaler który od niedawna mieszka sam i dotychczas kompletnie nie potrafił gotować, z całego serca dziękuję, dzięki takim blogom nie jestem skazany na „jedzenie” z puchy. Co prawda jem mięso ale fajnie wrzucić czasem do jadłospisu coś innego żeby nie było za nudno. Poza tym podoba mi się szata graficzna strony, prosto i czytelnie. Good job 😉

  7. Michał pisze:

    Cześć! Podoba mi się pomysł na Twój sos do falafelka. Ja do tej pory często jadałem z jogurtowo czosnkowym. Następnym razem spróbuję sos z Twojego przepisu :-)

  8. ponad szczepan pisze:

    sos jest super, dzięki
    a ile mąki?
    przecież to oczywiste
    300 g ciociorki i 3 łychy mąki z ciociorki
    kto by się pytał 😉

  9. Pat Dream pisze:

    Świetne, muszę zrobić 😛

  10. n pisze:

    Co do falafeli – czy mąka kukurydziana się nada jeśli wlałam za dużo wody? help…

    • kotkot pisze:

      Jeśli będzie jej niedużo, to możliwe, że falafele przetrwają – niektórzy dodają mąkę kukurydzianą, ja nie testowałam takiego miksu. :) A może kuskus by uratował sytuację? Zazwyczaj kotlety z nim się dość dobrze trzymają i smażą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.