To chyba jedna z najlepszych wegańskich potraw! Falafel to moja miłość od drugiego zjedzenia. Pierwsze było bez efektu, bo falafele były wtedy zimne i podane bez dodatków. Możecie zejść swoje kotlety z ciecierzycy w towarzystwie ziemniaków/frytek i surówki, to także jest jakieś towarzystwo, ale pamiętajcie, że żaden falafel nie jest typem samotnika! Ja zadbałam o towarzystwo doborowe dla swojego falafela – pity domowej roboty, warzywa, oliwki oraz sos bakłażanowo-cukiniowy. Ten sos to nietypowe towarzystwo, ale zapewniam, że świetnie pasujące! Możecie też podać falafel z hummusem, sosem jogurtowym, sosem pomidorowym. Mam osobistą niechęć względem hegemonii sosów czosnkowych, ale wam nie zabronię i takiego sosu. Popodróżowałabym do stolic falafela – bo do nas niestety nie przybyły razem z wszechobecnym kebabem. Czemu?

Continue reading »

Tagged with:
 

Nie często przychodzi wegetarianom jeść burgery, jeszcze rzadziej zdarza się to poza domem. Przynajmniej w Polsce, bo w niektórych krajach nawet McDonaldy proponują wegetariańskie wersje swoich kanapek. Nie żebym zazdrościła możliwości kupowania jedzenia w McDonaldzie, do tego mi daleko, ale możliwość zjedzenia burgera z fasoli poza domem to jest bardzo miła sprawa. Szczególnie takiego nietaśmowego. Mi się przytrafiło i to w ciekawym, samosowym, wydaniu. Postanowiłam zrobić swojego własnego fasolowo-ciecierzycowego burgera. Wyszedł godny polecenia, choć moja wersja mniej przypomina farsz samosów, jest bardziej zwarta i bardziej „konkretna”. Kotlety można zjeść także w wersji bez bułki, z surówką, ziemniakami, sosem.

Continue reading »

Tagged with:
 

Częściej od sławetnej soi na mym stole gości mniej sławetna soczewica. Soczewica pojawia się w pierwszej polskiej książce kucharskiej („Compendium ferculorum, albo zebranie potraw, przez Urodzonego, Stanisława Czernieckiego I. K. M. Sekretarza. A Iaśnie Wielmoznego Iego Mośći Pana Alexandra Michala Hrabie na Wiśńiczu i Iarosławiu Lubomirskiego, Woiewody Krakowskiego, Sandomirskiego, Zatorskiego, Niepołomskiego, Lubaczewskiego, Ryckiego  Starosty: Kuchmistrza. Ad usum Publicum. Napisane” dawne tytuły książek kucharskich są urzekające!). Dziś soczewicę jadają nie książeta i ich świta, a głównie wegetarianie. Dla reszty świata jest raczej zapomniana. Z pozycji „niedawno miałam pięć lat i pamiętam ten ból” polecam takie kotleciki szczególnie dla dzieci marudzących na typowe, mięsne mielone. Ja swoje kotlety z soczewicy zjadam zazwyczaj klasycznie, czyli z surówką i ziemniakami (dobre ziemniaki nie są w końcu złe), ale zdarza mi się także użyć ich do kanapek.

Continue reading »

Tagged with:
 

To drugie wydanie tych pulpetów – tym razem postanowiłam sprawdzić jak wyjdzie ich wegańska wersja. Wyszła bezproblemowo i bardzo smacznie. Delikatne w środku, opieczone i obsmażone z zewnątrz (można je tylko obsmażyć, ale przy dużej ich ilości z opieczeniem wychodzi zdecydowanie szybciej). Można je potraktować jak kotlety, lub podać z sosem. Podane z sosem można zjeść solo lub w towarzystwie makaronów, kasz, ryżu. Połączenie soczewicy i kaszy jaglanej to aminokwasowa odpowiedź na te bardziej sformułowane zarzuty przeciw wegetarianizmowi (a w sumie przeciw weganizmowi, bo wegetarianie białkowe zarzuty mogą odeprzeć – jakkolwiek to zabrzmi – jajami).

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.