Historia na jeden garnek o tym, jak idąc do indyjskiej restauracji można natrafić na turecką zupę. Po siedmiu latach wegetarianizmu przyszła pora na spróbowanie wegetarańskiej klasyki. Nadrabiam więc! W przeciągu ostatniego tygodnia padło na falafle (które co prawda jadłam wcześniej, ale z powodu organizacyjnych zawirowań tej degustacji, zimne, co nie dodawało im uroku) i zupę z soczewicy. Oba dania to strzał w dziesiątkę. W przeciwieństwie do falafli, zupę z soczewicy można jeść na zimno (i podobno w Turcji tak właśnie się ją czasem jada). Alternatywa dla różowiutkich chłodników! Zupę przyprawiamy dużą ilością soku z cytryny, co sprawia że jest raczej orzeźwiająca, choć przez użycie soczewicy bardzo sycąca. Zjedzona z ryżem będzie pełnowartościowym źródłem białka, więc komu białkowy strach w oczy zagląda, ten zjada z ryżem! Można podawać także z chlebem naan.

Continue reading »

Tagged with:
 

W końcu doprosiłam się wersji gulaszowej „dla dzieci” – w domu panuje podział na mięsożernych rodziców + kota i niemięsożerne dzieci. Gulaszowa to właściwie skrót od zupy gulaszowej, ale konsystencją jakby bliżej jej do ragoût niż do typowej zupy. Ja nie traktuje jej w kategoriach zupy. Za mało pływa jak na zupę. Gulaszowa to propozycja w sam raz na czas jesienno-zimowy, jest sycąca, ciepła, treściwa. A kto pragnie większego rozgrzania może dorzucić do niej nieco ostrej papryki.

Continue reading »

Tagged with:
 

Choć jest to typowo wiosenna zupa, to jej kolory są bardzo na czasie – połączenie intensywnie różowo-bordowych barw z niewielką ilością ciemnej zieleni przypomina mi jesienne liście klonu. Delikatny smak (w moim odczuciu nawet delikatniejszy od arcy-przecież-delikatnych kremów brokułowych) kontrastuje z żywymi barwami zupy. Ciepłe zupy widzą mi się w takie chłody – rozgrzewają i nie wysuszają skóry jak kaloryfery.

Continue reading »

Tagged with:
 

Wydaje mi się, że wspomniałam już o tym, że w mym domu pomidorowa niejedno ma imię. Pomidory i papryka – połączenie dość powszechne, ale w zupie się z nim jeszcze – poza domem oczywiście – nie spotkałam. Powszechnie uznaje się, że przetworzone warzywa to warzywa wypłukane ze wszystkiego co dobre . W przypadku pomidorów ich podgrzanie i dodanie oliwy powoduje dużo lepsze wchłanianie zawartego w nich likopenu, którego lista zasług jest wystarczająco długa, by zawstydzić niejednego surowego pomidorka.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.