To jest zdecydowanie jedno z moich ulubionych dań. Jedyny problem jakiego przysparza to wybór sosu. I to nie dlatego, że smaki się gryzą, wręcz przeciwnie. Smakuje świetnie nawet ze zwykłym keczupem, ja lubię podawać je z sosami słodkimi i słodko-ostrymi. Miodowo-sojowy z czosnkiem, chilli i ananas, samo chilli, z mango – wszystkie tak samo idealnie pasują. No i robi się problem! Ja proponuję dziś sos sojowo-miodowy i chociaż zdjęcie przedstawia sos słodko-ostry, to prawda jest taka, że zazwyczaj żongluje tymi sosami podczas  jedzenia i miodowy wygrał większość brokułów. Tak, ta decyzja jest na prawdę trudna.

Continue reading »

Tagged with:
 

 Jakie powinno być śniadanie? Szybkie, smaczne, sycące, nieskomplikowane. Takie właśnie jest to danie. Sprawdzi się nie tylko jako śniadanie, może być też szybkim obiadem lub niezbyt rozsądną kolacją. Jeśli ryż macie już ugotowany to jest wręcz błyskawiczne w przygotowaniu. Nadaje się świetnie do „czyszczenia” lodówki z niedojedzonego, białego ryżu. Jego poziom skomplikowania równy jest zrobieniu jajecznicy. Jeśli zaś ugotowanie ryżu przed wami, to proponuję byście w tym czasie wycisnęli sok ze świeżych pomarańczy – będzie stanowił fantastyczne dopełnienie tego prostego dania. To jedno z tych idealnie skomponowanych, kilkuskładnikowych dań. Sama dziwię się, że ryż może mi aż tak smakować i to w tak prostym wydaniu. Polecam!

Continue reading »

Tagged with:
 

Bataty są takie jesienne w swych barwach! Upieczone smakują doskonale – chrupkie z zewnątrz, mięsiste w środku, słodkie na swój batatowy sposób. Ja swoje podałam w prosty sposób – z sałatką z kapusty pekińskiej z oliwkami (mówiłam, że teraz będą wszędzie!) i keczupem doprawionym tymiankiem. Można przygotować do nich np. sos z dyni lub lekki sos selerowo-pomidorowy z tymiankiem. Myślę, że świetnie będą do nich pasować wszelkie azjatyckie sosy na bazie chilli, szczególnie te słodko-ostre. Można też zajadać je same, bez towarzystwa sosu, nie przyprawia się ich w żaden wymyślny sposób, jednak same w sobie są pełne smaku.

Continue reading »

Tagged with:
 

Nie często przychodzi wegetarianom jeść burgery, jeszcze rzadziej zdarza się to poza domem. Przynajmniej w Polsce, bo w niektórych krajach nawet McDonaldy proponują wegetariańskie wersje swoich kanapek. Nie żebym zazdrościła możliwości kupowania jedzenia w McDonaldzie, do tego mi daleko, ale możliwość zjedzenia burgera z fasoli poza domem to jest bardzo miła sprawa. Szczególnie takiego nietaśmowego. Mi się przytrafiło i to w ciekawym, samosowym, wydaniu. Postanowiłam zrobić swojego własnego fasolowo-ciecierzycowego burgera. Wyszedł godny polecenia, choć moja wersja mniej przypomina farsz samosów, jest bardziej zwarta i bardziej „konkretna”. Kotlety można zjeść także w wersji bez bułki, z surówką, ziemniakami, sosem.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.