Czasem zwane kaszottem ;D. Strasznie denerwuje mnie nazywanie podsmażonego z warzywami ryżu risottem. Rozumiem zachwalaną w takich „przepisach” szybkość i łatwość stworzenia owego dania, ale nazywanie go risottem prowadzi niechybnie do nieporozumeń. A gdyby tak zachować szybkość i łatwość przyrządzania pseudo-risotto ze smakiem tego prawdziwego? Nie sądze, żeby było to w pełni możliwe, ale prezentowane dziś rozwiązanie jest bardzo blisko tego ideału. Szybko, bez pilnowania, z risottową „gęstością”. Nie trzeba jeść go od razu po przyrządzeniu (a risotto szybko traci swe walory i jest raczej nieodgrzewalne).  No i jest to opcja dużo zdrowsza niż z białym ryżem.

Continue reading »

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.