Często mam plany uzupełnienia działu sałatkowo-surówkowego na stronie, bo obecnie w bardzo małym stopniu oddaje repertuar surówek mego domu. Trzeba to ponadrabiać, zdecydowanie. Większość z tych sałatek jest bardzo prosta, duża część to klasyki, czasem są to klasyki ulepszone. Dziś surówka z pierwszej kategorii. Nie jest to może witaminowa bomba, za to do wszelkich azjatyckich dań spisuje się znakomicie. A dzięki użyciu gotowego sosu jest tak błyskawiczna, że aż dziwnie o niej pisać. Prosta sałatka z zielonego ogórka z sosem słodko-ostrym.

Continue reading »

Tagged with:
 

Wiem, wiem, ten najoryginalniejszy tabbouleh jest z kaszą bulgur. Ta wersja jeszcze przede mną. Sałatka z kuskusem jest idealna na upały – zarówno przez sposób jej przyrządzenia jak i sposób podania. Żadnego stania nad parującymi garami ani przy gorącym piekarniku! Ideał. Sałatka jest mocno ziołowo-cytrynowa. Orzeźwiająca i lekka, a przy tym sycąca. Dodatek kolendry w końcu mi zagrał. To jest chyba trochę tak, że lubimy te smaki, które znamy. Moje pierwsze zetknięcie z kolendrą nieco mnie do niej zniechęciło, ale jak się okazuje, można się z nią polubić. Poznajcie naszego pojednawcę – tabbouleh.

Continue reading »

Tagged with:
 

Zielony kalafior jest fascynujący. Kalafior romanesca to mój powrót do dzieciństwa, gdzie forma jedzenia opowiada jakąś historie i  jest zawsze ważniejsza niż treść. Jadalne fraktale. One, Mathematics is the language of nature. Two, Everything around us can be represented and understood through numbers. Three: If you graph the numbers of any system, patterns emerge. Therefore, there are patterns everywhere in nature. Surowy kalafior (surowe fraktale!) jest według mnie smaczniejszy niż gotowany. Taki świeży i chrupiący. Dzisiejsza surówka dzieli cechę z fraktalami – samopodobieństwo. W tym przypadku nie chodzi jednak o wygląd, a o konsystencję i skojarzenia. Ona cała jest świeża i chrupiąca i  każda jej część jest świeża i chrupiąca.

Continue reading »

Tagged with:
 

Kuskus na zimno w formie sałatki z warzywami to pierwsza możliwość jego przyrządzenia o jakiej się dowiedziałam i chyba ostatnia jaką przetestowałam. Pachnie cudownie, świeżo i wiosennie. Smakuje podobnie jak pachnie. Swoją drogą uwielbiam tę kulinarną synestezję. Przygotowanie kuskusa na zimno trwa o dziwo dłużej niż na ciepło, gdyż trzeba (tak, to w tym przypadku absolutny mus!) go schłodzić. Choć surowy ogórek z surowym pomidorem w jednym daniu to niewskazane połączenie, to jest to połączenie niezwykle udane. Anarchia wkrada się między gary.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.