Trochę żałuję, że sklepowe pesto genovese jest zawsze z dodatkiem sera! Nawet jeśli nie jest to parmezan w tych tańszych, to ser musi być. Gdyby orzeszki piniowe nie były tak okrutnie drogie nie miałabym z tym problemu – to danie proste, szybkie i mało absorbujące dla wszelkich naczyń. A do tego pyszne! Pesto na szczęście można przyrządzić także z innych składników. Moje przygotowałam z pestek dyni i rukoli, dodałam swoich ulubionych ostatnio oliwek i dorzuciłam nieco swieżej rukoli. Wyszło pysznie! Moje pesto samo w sobie jest wegańskie, ale ja użyłam do dania makaronu jajecznego – można użyć pszennego i raczyć nim wegan.

 

Continue reading »

Tagged with:
 

Fasolka szparagowa to moja pierwsza zdobycz wegetarianizmu. Moje pierwsze zjedzmy coś nowego tych czasów. Nieodkryte nowości mnożą się po dziś dzień. Czeka na mnie wciąż nieotwarta kasza bulgur i czeka agar-agar. Kuskus już się doczekał wielu wcieleń, dzisiaj prezentowane to objawienie sprzed paru lat. Fasolka koniecznie doprawiona pieprzem (mam wrażenie, że oni po prostu powinni być razem i swatam ich przy każdej okazji), kuskus chrupie z podprażonymi pestkami dyni. Słodyczy dodaje podsmażona cebulka i ananas. Smakuje kotce Cezarego, smakuje tak bardzo, na dwa albo i trzy podejścia do opuszczonego talerza, że owa kotka obawia się, że jest wegetarianką.

Continue reading »

Tagged with:
 

Pamiętam jak kpiłam z reklamy jakiejś zupy brokułowej w proszku. Wydawało mi się, że peany na cześć, zwykłej przecież, zupy są w tej reklamie grubo przesadzone. Mniej więcej w tym samym czasie brokułowa, już nie z proszku, zawitała na mym stole, a ja musiałam przyznać, że na jej temat rzeczywiście można pisać pieśni pochwalne. Świetnie pasują do niej pestki dyni czy migdały, które swego czasu wrzucałam gdzie popadnie i w przypadku brokułowej okazało się to dobrym trafieniem.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.