Jajko zapiekane w bułce to ciekawa alternatywa dla porannej jajecznicy. Być może przygotowanie tej potrawy trwa chwię dłużej, ale większość tego czasu jest zupełnie nieabsorbująca, a gotową bułę można wziąć w rękę i zjeść nawet w drodze. A im więcej ludzi do wykarmienia, tym rozsądniejszym czasowo staje się rozwiązaniem. Dla efektu jednak warto przygotować od czasu do czasu choćby i jedną porcję. Bułka i dodatki to dość dowolna kwestia, u mnie padło na pieczywo pszenne, oliwki i pomidory.

Continue reading »

Tagged with:
 

Nie często przychodzi wegetarianom jeść burgery, jeszcze rzadziej zdarza się to poza domem. Przynajmniej w Polsce, bo w niektórych krajach nawet McDonaldy proponują wegetariańskie wersje swoich kanapek. Nie żebym zazdrościła możliwości kupowania jedzenia w McDonaldzie, do tego mi daleko, ale możliwość zjedzenia burgera z fasoli poza domem to jest bardzo miła sprawa. Szczególnie takiego nietaśmowego. Mi się przytrafiło i to w ciekawym, samosowym, wydaniu. Postanowiłam zrobić swojego własnego fasolowo-ciecierzycowego burgera. Wyszedł godny polecenia, choć moja wersja mniej przypomina farsz samosów, jest bardziej zwarta i bardziej „konkretna”. Kotlety można zjeść także w wersji bez bułki, z surówką, ziemniakami, sosem.

Continue reading »

Tagged with:
 

Pomidory i limonka to doskonałe połączenie. Nie pamiętam już skąd do mnie przyszło, ale jak już je wypróbowałam, okazało się perfekcyjne. Kwaśno-słodkie zestawienia są popularne, ale ta sława ominęła bohaterów dzisiejszej sałatki. To duża zaległość i powinna być nadrobiona!

Continue reading »

Tagged with:
 

Wiem, wiem, ten najoryginalniejszy tabbouleh jest z kaszą bulgur. Ta wersja jeszcze przede mną. Sałatka z kuskusem jest idealna na upały – zarówno przez sposób jej przyrządzenia jak i sposób podania. Żadnego stania nad parującymi garami ani przy gorącym piekarniku! Ideał. Sałatka jest mocno ziołowo-cytrynowa. Orzeźwiająca i lekka, a przy tym sycąca. Dodatek kolendry w końcu mi zagrał. To jest chyba trochę tak, że lubimy te smaki, które znamy. Moje pierwsze zetknięcie z kolendrą nieco mnie do niej zniechęciło, ale jak się okazuje, można się z nią polubić. Poznajcie naszego pojednawcę – tabbouleh.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.