Macie problem z wytwornymi daniami bez mięsa? Postawcie na arancini! To co prawda „danie resztkowe”, ale tylko w teorii – bo komu zostaje w domu niedojedzone risotto? Nie zdarza mi się robić arancini często, bo to zdecydowanie jedna z bardziej pracochłonnych wegetariańskich propozycji w moim menu. Ale czasami trzeba posiedzieć w kuchni nad jakimś specjałem. Szykują Wam się takie okazje?

Arancini z suszonymi pomidorami i oliwkami

Continue reading »

 Sezon na świeży groszek jest moim ulubionym. Ten mrożony nie jest zły, ale świeży groszek to jednak świeży groszek. Lepsza klasa. Śniadania i obiady mogą być teraz dla mnie siatą groszku do łuskania. Na taką kolację nie ma szans – groszek nie dotrwa do wieczora. Z miętą w risotto mój sezonowy ulubieniec zgrywa się doskonale. Przygotowanie risotto „prawdziwego” jest być może nieco pracochłonne – dla efektu trzeba się nad ryżem nastać, ale już czasowo jego przygotowanie wychodzi bardzo podobnie do wszelkich dań „a’la risotto”. Różnica w smaku jest duża, więc zadbajcie o wszystkie szczegóły – odpowiedni ryż i smaczny bulion, najlepiej bez wzmacniaczy smaku i postójcie te kilkanaście minut z chochlą w pogotowiu. Warto!

Continue reading »

Tagged with:
 

Do rukoli przekonuję się stopniowo, najpierw uznałam ją za raczej niesmaczną, później za idealnie pasującą do arancini, w końcu za genialną w połączeniu z gruszkami i orzechami. Zdobywa punkty powoli, więc raczej zostanie z nami na dłużej. Zawsze tak jest z rzeczami, do których przekonuje się stopniowo. Przypominam, że risotto to nie zwykły ryż podsmażony z dodatkami – przygotowuje się je ze specjalnych odmian ryżu, jest raczej zawiesisty niż przesmażony. Bulionowy i maślany. Mój kamień milowy w stronę lubienia ryżu.

Continue reading »

Tagged with:
 

Jak niedawno wspomniałam przy okazji robienia arancini nawróciłam się na ryż. Byle był to ryż do risotto! Czuję, że nadciąga era risotta, do ryżu dodać można cokolwiek, a gdy mamy gotowy bulion to przygotowanie dania jest błyskawiczne. Od przygotowania dania w proszku dzieli je co prawda kilka zalań, bo risotto należy zalać, zalać, zalać, zalać, zalać, ale otrzymamy nieporównalnie lepsze danie. Dziś w wersji nieco azjatyckiej, bo z grzybami mun (gotowanymi w bulionie) i porem. Ja lubię risotto z dodatkiem masła, ale jeśli checie nakarmić nim weganina to pominięcie masła jest wszystkim co należy zrobić, by danie stało się wegańskie.

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.