Zjadłabym go jeszcze! Dopiero dziś w moim życiu zagościło guacamole – czasem czuje się jak jakieś młode państwo wieki temu, przed czasami globalizacji i importu wszystkiego. Dopiero docierają do mnie różne nowinki, chociaż bywa, że o nich już gdzieś usłyszałam lub przeczytałam. To nawet ciekawe doświadczenie,  bo ciągle pojawia się w mym potencjalnym menu coś nowego. I za każdym razem ta sama myśl – „czemu dopiero teraz?”. Teraz też. Przydałby się czasem ten posmak nowości w jakimś proszku! Tymczasem ciągle świeży – mój posmak nowości w guacamole. W dzisiejszym wydaniu z cytryną, cebulą i pomidorem, posypane solą morską i podawane z chipsami ze szpinakowej tortilli.

Continue reading »

Tagged with:
 

Ograniczona żywotność warzyw matką kuchennego wynalazku. Bakłażań dobiegał już swego żywota, więc skroiłam go nie do końca zdecydowana, co wydarzy się dalej. Punktem wyjścia była przekąska zaserwowana w tureckiej restauracji – bakłażan z pomidorami podawany z chlebkiem naan. Restauracja nazywała się kebabowo i spodziewałam się wegetariańskiego obiadu typu frytki i surówka. Okazało się, że Suda Kebap to całkiem wytworna restauracja na sztucznej wyspie, z własnym basenem i kelnerami w muszkach. W czasie krojenia mojego bakłażana okazało się z kolei, że nie bardzo mam ochotę poznawać tajniki pieczenia chleba naan (może w bardziej najedzonych warunkach!). No to makaron! Tureckie wpływy znalazły swoje ujście w pietruszce dodanej do sosu. A dzięki zmiksowanej formie, nawet pietruszkowi hejterzy przyznają, że wyszło bardzo smacznie!  Dodatek rukoli to z kolei inspiracja poczynaniami młodszej siostry, którą podejrzewam o notoryczne kończenie rukoli (dla której miałam zaplanowaną przyszłość) poprzez dodawanie do spaghetti. Świetnie smakuje na ostro z dodatkiem tabasko!

Continue reading »

Tagged with:
 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.